Poznaj nasze au pair

Nasze Cultural Care Au Pair przyjeżdżają z ponad dwudziestu krajów i mieszkają właściwie w każdym zakątku USA. Rozpoczynają swoją przygodę chcąc doszlifować swój angielski, umocnić swoją osobowość, poznać amerykańską kulturę przy wsparciu rodziny goszczącej.

Ich doświadczenia są tak różne, jak różna jest każda z nich. Wszystkie jednak zgodnie twierdzą, że roczny program au pair nie tylko wpłynął na ich życie, ale także zmienił je na lepsze. Przeżyj to sama, ale najpierw zobacz na własne oczy jak wygląda program i w jaki sposób możesz z niego skorzystać.

Ela Sutkowska

Jak oceniasz pomoc biura Cultural Care przed i po wylocie do USA?

Wspaniała współpraca począwszy od momentu zgłoszenia się do programu następnie podczas trwania i aż do momentu powrotu do domu. Pełen profesjonalizm. Muszę przyznać, że byłam w różnych sytuacjach podczas trwania programu i za każdym razem była znakomita opieka na każdym kroku.
Zaczynając od zgłoszenia się do programu - otrzymałam wskazówki jak wypełniać wszystkie formularze po kolei. Następnie wybór rodziny goszczącej, wiza, lot & pobyt w szkole w Nowym Jorku - wszystko poszło naprawdę szybko i sprawnie.
Po tym trafiłam do mojej pierwszej rodziny goszczącej, która nie była dobrym wyborem ale dzięki wspaniałej współpracy LCC i Agencji Au Pair po tygodni byłam już u innej rodziny, z którą spędziłam cudowny rok i zdecydowałam się przedłużyć mój pobyt o kolejny rok.
Także cały czas jest opieka, ktoś zawsze trzyma rękę na pulsie.
Wszystko układało się super ale z przyczyn losowych po półtora roku musiałam wracać do domu i tu znowu LCC & Agencja Au Pair byli bardzo profesjonalni, ponieważ z dnia na dzień musiałam lecieć do Polski a bilet lotniczy był już gotowy i wszystkie formalności były załatwione bez zbędnych pytań. Dodatkowo moja rodzina goszcząca była bardzo ciepła i pomocna.
Podsumowując cały ten okres naprawdę jestem pełna podziwu i szacunku dla osób, które współpracują z CCAP i tak zręcznie potrafią załatwić sprawy czasami naprawdę trudne.

Jakie jest Twoje ogólne wrażenie na temat programu Cultural Care Au Pair?
Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że był to naprawdę wspaniały czas nawet mimo początkowych trudności. Naprawdę czasami trzeba podejmować ryzyko i iść do przodu a życie samo się ułoży tylko najważniejsze w tym wszystkim to zachować spokój ducha i myśleć cały czas pozytywnie a wszystko ułoży się lepiej niż przypuszmamy.
Jeżeli mogłabym cofnąć czas to w 100% powtórzyłabym to wszystko jeszcze kilka razy.
Dzięki temu kto wymyślił program Au Pair ;-) 


Olga Malesak, au pair w Pensylwanii

Kiedy zaineteresowałaś się programem au pair?

O wyjeździe jako au-pair myślałam już jak byłam w szkole średniej. Pamiętam któregoś dnia moja nauczycielka od angielskiego opowiadała o tym programie na lekcji i juź wtedy wiedziałam, że jest to dla mnie wymarzona szansa. Przede wszystkim, chciałam odwiedzić Stany Zjednoczone, ale nie jako turystka, ale jako "jedna z nich". Chciałam zobaczyć jak naprawdę mieszkają Amerykanie, jak żyją, co robią w wolnym czasie, jak wygląda słynne Halloween lub Thanksgiving w rzeczywistości. Poza tym, zawsze lubiłam dzieci i ich szczerość i ciekawość świata. Wydawało mi się, że w Polsce nie mam zbyt dużych możliwości opieki nad nimi; babysitting nie jest tak popularny, jak w Stanach. Ostatnim z powodów, choć nie mniej ważnym niż inne, była możliwość poznania nowych ludzi i uczestniczenia na lekcje w college'u. Przede wszystkim chciałam poznać Amerykanów, zachwycała mnie ich otwartość i optymizm, tak różny od cech charakteru większości Polaków; lecz także wiedziałam, że w programie mogę poznać ludzi z różnych innych krajów. Od dawna także marzyłam o uczestnictwie w kursie kreatywnego pisania; w USA jest to bardzo popularne, w Polsce dopiero raczkuje. Wiedziałam, że program da mi tę szansę uczestniczenia w takich zajęciach.
Większość au-pair chce nauczyć się lepiej mówić po języku angielskim i dlatego zapisują się na kurs English as a Second Language. Wiem od koleżanek au-pairek, że jest to bardzo przydatny kurs i warty polecenia, ja jednak ukończyłam filologię angielską przed wyjazdem, dlatego postanowiłam zapisać się na inne kursy. W pierwszym semestrze, uczęszczałam na kurs samoobrony, w drugim uczyłam się hiszpańskiego, gry na gitarze oraz chodziłam na kurs kreatywnego pisania. Każdy z tych kursów był jedyny w swoim rodzaju i był bardzo ciekawym doświadczeniem, jednak gdybym miała wybrać jeden, z którego jestem najbardziej zadowolona, byłby to kurs creative writing, ponieważ mogliśmy w małej grupie czytać na głos i oceniać nasze opowiadania i okazało się, że nie byłam wcale gorsza - czego obawiałam się z racji tego, że angielski nie jest moim pierwszym językiem. Na drugim miejscu postawiłabym kurs hiszpańskiego ze względu na to, że miałam niepowtarzalną szansę zobaczyć i porównać jak uczą się tego języka Amerykanie, jak angielski wpływa na naukę języka obcego, na jakie błędy są oni narażeni ze względu na język ojczysty, a na jakie ja, ze względu na mój język ojczysty. Jestem wdzięczna, że miałam szansę uczestniczyć we wszystkich tych kursach.

Co każda au pair musi zobaczyć w USA?

BIG APPLE!!!!!! Oczywiście, że Nowy Jork!!! Obowiązkiem każdej au pair jest zrobienie zakupów na Fifth Avenue! Choćby to miały być skarpetki! Nie mówiąc już o Time Square. 
Poleciłabym jeszcze Kanion Kolorado i rafting, rafting może być w Apallachach, Gulley River - super sprawa. Biały Dom w Washingtonie i muzea waszyngtońskie - ale o nie! Nie takie jak nasze, w których nic nie można dotknąć... Tam życie toczy się jak w filmie (pamiętacie chyba film pt. Noc w Muzeum :) No i na koniec leżenie plackiem w słoneczku na plaży w Miami Beach... Nic mi więcej do szczęścia nie było trzeba :D A co poradziłabym koleżance, która chce zostać au pair? Słowami Paula Coelho - kiedy czegoś gorąco pragniesz to cały wszechświat działa potajemnie, by udało Ci się to osiągnąć! Pamiętaj o tym, taka szansa trafia się tylko raz w życiu, i tylko między 18 a 26 rokiem życia :D

Zgłoś się teraz Spotkania informacyjne